![]() |
| Nessa Sharewood
|
Vanessa „Nessa” Sharewood
06.01. 1992
Od zawsze mieszkała w NY jednak wydarzenia doprowadziły ją aż do Norwegii, dziwne przecież Nessa nie lubi zimna.
Coś o niej:
Nessa to wariatka w każdym calu,
wieczna optymistka. Zazwyczaj przyjacielskie z niej stworzonko.
Nie spełniona baletnica, bardzo jej tego brakuje, chociaż nie
ukazuje tego przy ludziach. Sześć lat temu była poważnie
kontuzjowana i tak oto jej marzenie o byciu profesjonalnej baletnicy
prysło. Jest marzycielką od zawsze. Powiedz do niej pełnym
imieniem a Cię połamie czy zabije, jeden pies, po prostu nie mów.
Autorka poronionych pomysłów. Albo ją lubisz albo nienawidzisz. Uwielbia lunaparki i
imprezy, wszędzie jej pełno. Drinki z palemką to jest to. Pali tylko czekoladowe tudzież
truskawkowe papierosy, gardzi natomiast ziołem i innymi gównami. Robi się malutka gdy widzi pająka albo robala, po prostu się ich boi. Nessa przeważnie jest uśmiechnięta i pomocna. Przyciąga
do siebie kłopoty jak nikt inny. Taka trochę buntowniczka. Jak
Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Ubiera się jak chce, lubi prawie
każdy rodzaj butów od szpilek po trampki, sukienki też zakłada. Lubi oglądać horrory, komedie i musicale. Jak nie chcesz stracić zębów to nigdy nie porównuj jej do 'słodkiej dziewczynki' W kuchni jest małą kuchareczką, czasem upichci to czy tamto. Posiadaczka psa. Pewna siebie, zawsze walczy o swoje, dla przyjaciół jest skłonna zrobić wszystko. Niepotrafiąca pływać, aczkolwiek kiedy się nauczy, chyba. Z Nessy jest też małe i wredne stworzonko, które często rzuca sarkazmami. Mówi co myśli, jest szczera do bólu. Ta młoda kobieta jest leworęczna i dobrze jej z tym, nie rozumie jak można pisać prawą ręką, przecież to mordęga. Posiadaczka dwóch tatuaży jeden na wewnętrznej stronie nadgarstka a drugi na łopatce z prawej strony. Kiedy jest przygnębiona za wszelką cenę stara się to ukryć pod swoją 'maską' Śpiewa i gra na fortepianie, czasami na skrzypcach(przynajmniej chce się lepiej nauczyć) lubi coś napisać. Ma młodszą siostrę, którą przywlokła do zimnego kraju ze sobą. Mała ma pięć lat i to ona jest jej prawnym opiekunem po śmierci rodziców. Jeśli chodzi o pracę to znalazła jakąś, aczkolwiek będzie szukała innej.
każdy rodzaj butów od szpilek po trampki, sukienki też zakłada. Lubi oglądać horrory, komedie i musicale. Jak nie chcesz stracić zębów to nigdy nie porównuj jej do 'słodkiej dziewczynki' W kuchni jest małą kuchareczką, czasem upichci to czy tamto. Posiadaczka psa. Pewna siebie, zawsze walczy o swoje, dla przyjaciół jest skłonna zrobić wszystko. Niepotrafiąca pływać, aczkolwiek kiedy się nauczy, chyba. Z Nessy jest też małe i wredne stworzonko, które często rzuca sarkazmami. Mówi co myśli, jest szczera do bólu. Ta młoda kobieta jest leworęczna i dobrze jej z tym, nie rozumie jak można pisać prawą ręką, przecież to mordęga. Posiadaczka dwóch tatuaży jeden na wewnętrznej stronie nadgarstka a drugi na łopatce z prawej strony. Kiedy jest przygnębiona za wszelką cenę stara się to ukryć pod swoją 'maską' Śpiewa i gra na fortepianie, czasami na skrzypcach(przynajmniej chce się lepiej nauczyć) lubi coś napisać. Ma młodszą siostrę, którą przywlokła do zimnego kraju ze sobą. Mała ma pięć lat i to ona jest jej prawnym opiekunem po śmierci rodziców. Jeśli chodzi o pracę to znalazła jakąś, aczkolwiek będzie szukała innej.
Wygląd: Ma sto sześćdziesiąt pięć
centymetrów. Ciemne i długie włosy w sumie kręcone, jednak ona często je prostuje Posiadaczka długich nóg i
czekoladowych oczu. Pełne usta. Nie wygląda na swoje lata, zwykle
ludzie dają jej troszkę mniej
Zamieszkuje wynajęte mieszkanie gdzieś w centrum. Nie zna jeszcze okolicy i wiecznie się gubi. Adres zawsze nosi w kieszeni tak na wszelki wypadek.
||Album||Powiązania||Historia||
_________________________________________________________________________
Cześć i czołem:
Karta z innego bloga, trochę przemieniona i moim zdaniem jest do dupy, nie wyszła mi tak jak chciałam, pewnie będzie milion razy zmieniana. Wątki jak najbardziej TAK. Nie gryzę. Wychodzę z założenia, że TY masz pomysł JA zaczynam, bądź na odwrót. Za błędy przepraszam. Krytyka mile widziana, każdy uczy się na błędach.


[Hej, hej! Coś czuję, że Fritz lubił by ją irytować porównując do słodkiej dziewczynki. Jeśli masz chęć na wątek to zapraszam do Kraus'a]
OdpowiedzUsuń[cóż jeśli założyć by, że już sie znają i nawet lubią, można by zrobić, że Nessa poszła by z siostrą na plac zabaw? parku zabaw takim jak są w budynkach zrobione dla dzieci, nie wiem jak to określić xD Ewentualnie gdzies indziej, nie chciało by się jej siedzieć samej więc zadzwoniła by do Fritza by potowarzyszył im, a on nie mając nic lepszego do roboty poszedłby.
OdpowiedzUsuńWyszła by luźna rozmowa, trochę dobrej zabawy w towarzystwie swoim. Tak luźno, bo nic lepszego nie wymyślę]
Mijał drugi dzień gdy mial wolne, zero projektów, tylko kilka razy pomagał przy pracach innych bo został o to poproszony, a ta bezczynność męczyła go. Mógłby wręcz powiedzieć, że zabijała. Odkąd zaczął pracować przywykł do większego tempa. Zazwyczaj nie miał zbyt wiele czasu, coś zawsze trzeba było zrobić.
OdpowiedzUsuńDziś postanowił robić wszystko, żeby tylko nie usiąść. Trochę pobiegał na bieżni, pokombinował w kuchni z obiadem i ogarnął mieszkanie. Po prostu znajomi by go nie poznali.
Pozbywał się akurat kilkudniowego zarostu kiedy zadzwonił telefon.
Odebrał dośc szybko jak w porównaniu do większości dni, kiedy dodzwonić się było ciężo.
Słuchał znajomej, czekał aż powie wszystko. Lubił nie raz wyjść gdzieś z Nessą i jej siostrą, było chociaż zabawnie gdy ta mała coś wymyślała.
- No dobra, mogę wam potowarzyszyć. Powiedz gdzie i o której – odparł. Zapisał sobie godzinę i miejsce, miał jeszcze chwilę więc dokończył golenie.
Oczywiście jak to on musiał się zaciąć. Dotknął ranki na szczęce, przemył ją szybko wodą.
Przebrał się i wyszedł, trochę się spóźnił bo to w końcu Fritz. Zjawił się jednak co najważniejsze.
- Cześć, Nessa – mrukną podchodząc do niej. Jak zwykle przytulił lekko dziewczynę na powitanie. Jakoś tak weszło to już normę gdy się spotykali.
[Szurnięty, jak ja, nir umiem tworzyć innych postaci. Hmm... mam kilka pomysłów, ale musisz mi pomóc: mają się już znać i mieć swoją historię (okoliczności wcześniejszego spotkania do ustalenia) czy to raczej pierwsze spotkanie (co będzie raczej trudne, nienawidzę pierwszych spotkań)?]
OdpowiedzUsuńKidd
[Wkradła mi się literówka. Miało być "nie".]
Usuń[Cześć i czołem! Zapraszam to Thei po jakieś wątki :)]
OdpowiedzUsuńThea Anders
[No więc: i Kidd, i Nessa znają się na muzyce, mogliby na przykład spotkać się w sklepie muzycznym i się rozpoznać,a poprzednia relacja wyszłaby w praniu. Jest ok, czy wymyślać dalej?]
OdpowiedzUsuńKidd
[Kidd zapewne po kolejną gitarę. Możesz zacząć, skoro to zaproponowałaś :D]
OdpowiedzUsuń[hmm, więc tak:
OdpowiedzUsuń1. impreza
2. sąsiadki?
3. obie się zgubią i trafią na siebie, ale żadna nie będzie umiała pomóc drugiej? xD
4. skoro lubi pisać, pewno lubi czytać. może Arielka będzie miala maleńkie spotkanie z "fanami" na którym ona całkiem przypadkiem się znajdzie, nie kojarząc jej?
wybierz coś, albo myślę dalej:)]
Ariel
Kidd potrzebował nowej gitary. Pewnie że kochał swoją starą – jak większość muzyków – całym sercem, ale kiedy odpadł jej mostek po raz trzeci, musiał sprawić sobie drugą. Co prawda przykręcił go na śrubki, jednak została ona z nim już tylko z sentymentu. Ostatnio zakochał się w czarnych akustycznych gitarach, więc postanowił taką sobie sprawić. Musiał się tylko wybrać do sklepu muzycznego trzy ulice dalej no i oczywiście mieć dylemat jak za każdym razem: „Fender czy Gibson?”. Obie te firmy tworzyły wprost idealne gitary, dlatego za każdym razem nie wiedział jaką wybrać. W domu miał elektrycznego Les Paula Gibsona, klasyczną Yamahę (która już nie produkuje gitar, co go bardzo boli) i akustycznego Fendera, który oczywiście się zepsuł.
OdpowiedzUsuńKiedy dotarł do sklepu stanął przed ścianą obwieszoną gitarami. Niemal się rozpłakał widząc cenę Gibsona, którego sobie upatrzył, chociaż nie darował sobie zagrania na nim. Na półkach wisiały klasyczne kartki „No Stairway To Heaven” którego wszyscy sprzedawcy w sklepach muzycznych mieli serdecznie dość. Odłożył właśnie gitarę na miejsce z zamiarem upatrzenia sobie innej, kiedy poczuł jak ktoś się go uczepia. Automatycznie złapał młodą dziewczynę. Skądś ją kojarzył…
- Nessa? - spytał.
Kidd
[to ja czeekam na wąteczek:)]
OdpowiedzUsuńAriel
Kiedy usłyszała pukanie do drzwi, chwilę ignorowała ten fakt. Kiedy ostatnio miała gości? W Amsterdamie, miesiąc wcześniej i skoro nikogo się nie spodziewała, musiało się jej coś przesłyszeć. Po kilku sekundach, kiedy już nie potrafiła się skupić na rozpakowywaniu pudeł, podniosła się z ziemi, wydostając się spod stosu notatek, pierdołek, wszystkiego, co dopiero teraz miało znaleźć się poukładane w/na szafkach.
OdpowiedzUsuńPodeszła do drzwi, w drodze niemal zabijając się na najmniejszym pudle i otworzyła, uśmiechając się lekko do dziewczyny, która stała przed nią w fartuszku.
- W czym mogę pomóc?- zapytała, zgadując w myślach, co chciałaby pożyczyć od niej dziewczyna. Bo na pewno o to chodziło.
Ariel
[no, sąsiedzki wątek pełną gębą:)]